Już wkrótce do kin ma trafić film Krzysztofa Krauze oraz jego żony Joanny Kos-Krauze pod tytułem “Papusza”. Skupia się on na postaci romskiej poetki, Bronisławy Wajs. Papusza była samorodnym talentem poetyckim, a jej piosenki i wiersze zyskały sobie w swoim czasie uznanie m.in. samego Juliana Tuwima. Losy Papuszy to jednak historia tragiczna i to z wielu względów.
Premierę filmu poprzedziło ukazanie się książki Angeliki Kuźniak na temat Papuszy (bo pod takim pseudonimem znana była Bronisława Wajs). Papusza wychowała się wśród polskich Cyganów i jej dzieje naznaczone były rozerwaniem między społeczeństwem polskim a jej rodzinną społecznością romską, która bardzo dba o zachowanie własnej odrębności. Obie strony były wobec siebie nieufne, odgrodzone przez z jednej strony stereotypy, z drugiej obyczaje i tradycje nakazujące życie w drodze. Nieustanne wędrówki taborów, wolność, związek ze światem przyrody były częstymi motywami pojawiającymi się w wierszach i piosenkach Papuszy. Talent romskiej poetki odkrył Jerzy Ficowski, który przez pewien czas ukrywał się wśród społeczności Cyganów (był byłym żołnierzem AK) i został zauroczony przez proste lecz wzruszające teksty Papuszy. To również on sprawił, że jej twórczość stała się tematem dyskusji i rozmów w kręgach literackich ówczesnej Polski. Docenienie jej poezji przez uznanych poetów i popularność jaką sobie wówczas zyskała stały się również przekleństwem Papuszy. Rada starszych oskarżyła ją o zdradzenie sekretów społeczności cygańskiej i skazała na wygnanie. Stała się obca wśród swoich, była również obca wśród Polaków.
Obecnie zapoznać się możemy z historią Papuszy jedynie poprzez książkę Angeliki Kuźniak. Film małżeństwa Krauze jak dotąd wyświetlany był jedynie na specjalnych pokazach, w trakcie których zyskał sobie bardzo pochlebne opinie krytyki. Czy spodoba się również szerszej publiczności?
